Maciej Czubak
Od dekady pracuję w branży IT, epizodycznie również w marketingu internetowym. Po godzinach analizuję cyberprzestępczość.
Od dekady pracuję w branży IT, epizodycznie również w marketingu internetowym. Po godzinach analizuję cyberprzestępczość.
Już na studiach badałem „Czynnik ludzki jako największe zagrożenie dla bezpieczeństwa firmy” oraz „Marketing oszustów internetowych”. Karierę rozpoczynałem jako typowy „informatyk”, czyli wszystko i nic. W jeden dzień mogłem instalować kasę fiskalną, wymieniać antenę na maszcie, ustawiać kampanię w Google Ads i naprawiać laptopy w sklepie. Dziś specjalizuję się w obsłudze IT użytkownika końcowego – administracja, rozwiązania technologiczne, rozwiązywanie problemów. Obserwując pełen wachlarz społeczności, które mnie od zawsze otaczały, analizowałem ich cechy i zachowania, cele i wartości, poglądy i podejście do technologii cyfrowej. Z tych obserwacji wyciągnąłem obraz społeczeństwa, które (za wyjątkiem niewielkiej bańki) ma ogromne braki w świadomości funkcjonowania przestępczości cyfrowej i przeciwdziałania jej.
Pracuję w firmie zajmującej się m.in. przeciwdziałaniem przestępczości finansowej. W niej zrodziło się moje zainteresowanie badaniem zjawiska prania pieniędzy, szczególnie cyfrowych.
Mamy więc pełny przekrój działań cyberzbója:
-lejek marketingowy prowadzący od pozyskania „klienta” do osiągnięcia celu (skutecznego scamu)
-metody manipulacji bazujące na najprostszych instynktach „ofiary”
-ruch skradzionych środków tak, aby pozostać jak najdłużej niewykrytym i móc „legalnie” kupić G-klasę w Dubaju
Sekurak nauczył mnie, że wiedzą należy się dzielić. Przekułem więc myśli w czyny i wszedłem na drogę edukowania społeczeństwa z dziedziny cyberbezpieczeństwa w życiu codziennym.